|
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zespół Szkół Zawodowych im. Witolda Biernawskiego w Świebodzinie
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
mgr Jolanta Bom
Ten rok szkolny 2005/2006 miał być radosny, przełomowy - matura w nowej formule, mnóstwo nowych wrażeń. Tak dużo sobie obiecywaliśmy. Jak szybkie i jak bolesne okazało się rozczarowanie. Nigdy nie zapomnimy tego tragicznego piątku, gdy usłyszeliśmy: "Kasia nie żyje". Szok, ból, niedowierzanie a potem długie chwile rozpaczy. Niestety, z tą prawdą, chociaż tak straszną musieliśmy się pogodzić. Kim była nasza Kasia? Trudno na te proste pytanie szybko odpowiedzieć. Jeśli weźmiemy pod uwagę tylko suche fakty, wyłania się postać najpierw opiekuna świetlicy szkolnej, potem Pedagoga Szkolnego. Jako absolwentka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu rozpoczęła pracę w Zespole Szkół Zawodowych w Świebodzinie 31.08.1993 r. Otrzymała awans na stopień nauczyciela dyplomowanego 19.08.2004 r.
Aktywnie współpracowała z Teatrem "Terminus Quo" z Nowej Soli, Lubuskim Teatrem im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze, Świebodzińskim Domem Kultury, Lubuskim Biurem Koncertowym, dzięki czemu młodzież mogła uczestniczyć w koncertach i przedstawieniach teatralnych, które uwrażliwiały ją na piękno form scenicznych. Nigdy nie zapominała o tych, którzy cierpieli niedostatek biorąc udział w przyznawania pomocy socjalnej i stypendialnej.
Serdeczna i troskliwa, nie zostawiała człowieka w potrzebie, czy to chodziło o rozwiązanie poważnego problemu wymagającego interwencji w różnych instytucjach, czy też o zwykłą rozmowę przynoszącą ulgę i ukojenie. Szliśmy z ludziom ku ludziom, Kasia była niezwykle ciepła, otwarta na każdy problem, a jednocześnie obdarzona intuicją, dzięki której mogła zbliżyć się do swoich podopiecznych. Miała w sobie ogromny potencjał energii, pozwalający jej na podejmowanie wielu wyzwań w zakresie organizacji życia szkoły: wprowadziła identyfikatory i szkolne stroje dla maturzystów. Miała jeszcze wiele pomysłów na przyszłość, ale nie zdążyła ich zrealizować. Młodzież w swoich wspomnieniach napisała, że nie ma ludzi niezastąpionych, że zawsze znajdzie się ktoś, kto może kontynuować działania. Ale w naszej szkole była tylko jedna Kasia. Pustki po jej śmierci nikt i nic nie jest w stanie zapełnić. Niechaj snem wiecznym śpią
Dlatego wciąż jeszcze w naszych uszach brzmią słowa ks. Twardowskiego, usłyszane w kościele, a które stały się mottem naszego ostatecznego pożegnania: Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą.
Droga Kasiu!
Serdeczne podziękowania dla kochanej pani Joli Bom za cudowne i wzruszające wspomnienie o mamie. Dla Niej to Wy byliście druga rodziną. Ciesze się, że pozostawiła tak trwały ślad w Waszej pamięci. Z pozdrowieniami dla wszystkich, którym mama była bliska. NIE SMUĆ SIĘ,ŻE COŚ SIĘ SKOŃCZYŁO, ALE UŚMIECHAJ SIĘ, ŻE CI SIĘ TO PRZYTRAFIŁO - to ostatni zapis w dzienniku mamy. Natalia Swaryczewska
2005-11-16 |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
:: Aktualizacja: 14 września 2008 r. :: |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||